Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HandMade. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HandMade. Pokaż wszystkie posty

20 grudnia 2013

HandMade: Świąteczny domek

Cześć Dziewczyny :)


Jeszcze kilka dni do Świąt i korzystając z okazji, że mój P malował dla Nas szafkę na biało i leży farba, przemalowałam coś co dostałam i nie było już w najlepszym stanie. Domki bardzo mi się podobają i postanowiłam je odświeżyć białą farbą :)

Tak wyglądał domek przed:

 

11 grudnia 2013

HandMade: Drewniany stolik

Cześć Dziewczyny :)

Chciałabym się czymś pochwalić, a właściwie to kimś, moim P, ma rękę to wielu rzeczy, wszystko co w domu nie działa lub nie funkcjonuje jak powinno jest pierwszy w ulepszaniu tego i naprawianiu:) Ale "to" co Wam pokaże przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Kiedyś, dawno temu, już o tym rozmawialiśmy, że bym taki chciała, szukałam nawet takiego lub podobnego w internecie ale cena szokowała. 

I wyobraźcie sobie nie było mnie 2 dni w domu, wróciłam z delegacji  późną nocą 6 grudnia, w drzwiach czeka na mnie kochany P by przywitać buziakiem, chwila rozmowy, ja obdarowałam go swoim Mikołajkowym prezentem i On mnie, każąc iść mi do salonu. I aż nie mogłam uwierzyć z radości i szczęścia własnym oczom :) 
Zobaczcie same jakie "on" śliczny:)

3 grudnia 2013

HandMade: Sól do kąpieli z Morza Martwego z różami i lawendą

Cześć Dziewczyny :)

Dzisiaj trochę informacji o tym jak samodzielnie przygotować sól do kapieli z Morza Martwego a może nawet bardziej jak sobie samodzielnie ja udoskonalić jak również trochę informacji o samej soli.
Tak więc sól karnalitowa do kapieli z Morza Martwego ma ogromne właściowości lecznicze, bardzo podobne do kapieli solankowych. Minerały zawarte w soli znane są przez swoje dobroczynne działanie w leczeniu egzemy i łuszczycy ale również trądziku AZS, schorzenie stawów, cellulit i kaszel. Dobroczynnie działa na skórę po przez oczyszczenie skóry i wydalenie z niej szkodliwych substancji przez co jest ona zdrowa i miękka. Gorąca kąpiel w tej soli również rozluźnia mięśnie, łagodzi dolegliwości i usuwa zmęczenie.

27 listopada 2013

HandMade: Serduszkowa Girlanda

Cześć Dziewczyny

Wzieło mnie "coś" w sobotę na robotę:) Dostałam od babci 6 serduszek bo nie wiedziała co z nimi zrobić:) Ja tez nie, aż do soboty podczas wycierania kurzu z regału. Wzięłam sznurek, nożyczki, tasiemkę i ... zresztą same zobaczcie:)

20 listopada 2013

HandMade: Serduszkowe mydełka glicerynowe

Cześć Dziewczyny

Zakupienie bazy glicerynowej i zrobienie mydełek, które z pewnością nie będą moimi ostatnimi, było moim pomysłem na prezenty świąteczne bądź mikołajkowe:) 
Tak żeby sprawić najbliższym coś wyjątkowego i własnoręcznie zrobionego.

Zachęcam do zrobienia mydełek glicerynowych samodzielnie w domu, nie jest to wcale trudne a jest przy tym dużo frajdy :)

Polega na kupieniu gotowych baz glicerynowych do wyboru mamy transparentną, białą, ekologiczną.
Mydełka topimy tak, aż całkowicie się rozpuszczą w kąpieli wodnej, trzeba pamiętać, że nie wolno zagotować bazy bo np biała baza straci swój kolor. Składniki zapachowe i barwniki dodajemy jak baza lekko przestygnie, ale PAMIĘTAJCIE trzeba się spieszyć bo bardzo szybko stygnie i tworzy się kożuch na powierzchni co mi osobiście utrudniło pierwsze prace na bazie. 

8 listopada 2013

Zioła w kąpieli

Cześć Dziewczyny

Zioła w kapieli to świetny sposób aby sobie pomóc bez medykamentów na różne dolegliwości, a przynajmniej zawsze warto spróbować za nim zaczniemy faszerować się tabletkami, które w przyszłości nie przejdą bez echa jeżeli chodzi o nasz żołądek. Jak również samodzielnie możemy stworzyć dobroczynna i pielęgnującą kapiel, która przy regularnym stosowaniu z działa cuda, nie wydając przy tym majątku na kosmetyki.

6 listopada 2013

HandMade: drewniane podstawki pod kubek? czemu nie:)


Cześć Dziewczyny

Ostatnio poszukiwałam drewnianych podkładek pod kubek, w moim przypadku kawy. Ale nie takich jakie są najczęściej dostępne na rynku (kwadratowe, lakierowane, z wzorami). Ja chciałam te naturalne, z drewna.

Moje poszukiwania w internecie zakończyły się kiedy zobaczyłam, ile ktoś kto je sprzedaje sobie za nie życzy. I powiedziałam sobie "o NIE" zrobię je sobie sama :) Poszukiwania materiału trochę trwały, będąc na grzybach w lesie chciałam wynosić już grube, pocięte już przez drwala gałęzie, i kiedy miałam ich już tyle, że ledwo mogłam je utrzymać, mój P na mnie spojrzał karcącym wzrokiem i usłyszałam tylko " chyba sobie żartujesz, nie mamy gdzie tego składować", byłam jak dziecko, któremu zabrano cukierka. Niestety, wróciłam do domu z niczym :)

Ale nie mogłam na tym poprzestać :) więc całkowicie przypadkiem w Carrefourze, było

30 października 2013

HandMade: Niciarka - Co zrobić by pasowała do wnętrza domu?



Dzisiaj wracam do Was z niciarka, która mój P odziedziczył po babci jako pamiątkę. Była w dość marnym stanie, a nie chcieliśmy jej wyrzucić czy schować w kąt szafy, więc zgodził się na to bym spróbowała ją odnowić. Nigdy nie robiłam tego wcześniej, czułam, na sobie obowiązek nie zniszczenia jej może dlatego dużo czasu zajęło mi jej skończenie. Pokaże Wam jak to zrobiłam. Przyjemnego oglądania.

25 września 2013

HandMade: Pomysł na realizacje marzeń i miłe wspomnienia





Jeżeli ktoś jak ja uwielbia robić mnóstwo zdjęć i mieć je zawsze przy sobie a najbardziej w postaci "namacalnej" to polecam zamiast ramek, takie oto koło z klamerkami, gdzie w bardzo fajny sposób można przypiąć swoje ulubione zdjęcia :)

A oprócz tego można stworzyć kółko wspomnień, marzeń, wyzwań i przyczepić pamiątkę z udanej randki w postaci np biletu z kina, pocztówkę z uroczego miejsca, w którym byłyście na wakacjach, bilet lotniczy, PKS, PKP z podróży, w której poznałyście kogoś wyjątkowego, zdjęcie USG, ślubu, urodzin itd, jak również np zdjęcie miejsca, do którego chcecie pojechać na następne wakacje, będzie motywować do odkładania pieniędzy albo zdjęcie nas kiedy miałyśmy idealna figurę by motywowało do ćwiczeń. 

Tutaj jest duże pole do popisu, najważniejsze,

19 września 2013

HandMade: Jak zrobić samemu lampiony

Cześć Dziewczyny :)

Dzisiaj mam dla Was coś idealnego na jesienne wieczory :)

Potrzebne Wam będą:
  • 2 słoiki litrowe
  • farba akrylowa
  • pędzelek
  • szablon - papier samoprzylepny
  • trochę piasku ale mogą być również np. ziarna kawy lub ryż
  • i trochę kreatywności

11 września 2013

HandMade: Maseczka malinowa redukująca zaskórniki

Udało mi się jeszcze przed końcem lata kupić późne maliny, nie są niestety już takie słodkie ani duże jak te z początku sierpnia. Ale muszą mi pomóc.
Po zastosowaniu ostatnio nowego kremu, który miał usunąć przebarwienia po wypryskach z którymi miałam ostatnio problem, wyskoczyło tylko podrażnienie i nowe wypryski.


Idealnym sposobem na wyciszenie i złagodzenie podrażnień są właśnie maliny i to z nich dzisiaj zrobię maseczkę. Ponieważ doskonale odżywiają skórę, zawierając w sobie takie witaminy jak: A, E, C, K, B2, B6, B9, PP oraz składniki mineralne: potas, magnez, wapń, fosfor, żelazo i miedź.



Malina ma również właściwości:
  • wygładzające
  • regenerujące
  • ujędrniające
  • wzmacniające
  • zmiękczające skórę
Maliny są bogatym źródłem biotyny, zwanej także "Witaminą młodości" Jest to jeden z głównych składników, który sprawia, że skóra staje się jedwabiście gładka, a włosy gęste, bujne i błyszczące, więc polecam również płukanie włosów wywarem. Ale dzisiaj pozostańmy przy maseczkach.

Przepisy na maseczki:

1. Odblokowująca pory, redukująca zaskórniki:
Rozgnieć w miseczce garść malin dodaj do papki łyżkę miodu, żółtko i wymieszaj. Pozostaw na twarzy na ok. 10 minut i spłucz letnia wodą.

2. Odżywiająca cerę: 
Rozgnieć w miseczce wcześniej umyte maliny (garść), dodaj 2 łyżki otrębów pszennych, łyżkę miodu i żółtko. Gęstą papkę nałóż na twarz, szyje i dekolt. Pozostaw na skórze 20 minut, po czym zmyj letnią wodą. 

3. Maseczka do cery zmęczonej: 
2 łyżki soku z malin wymieszaj z 3 łyżkami mleka. W płynie zamocz gazę, połóż na twarz poczekaj do jej zaschnięcia. Następnie umyj twarz letnią wodą.

4. Maseczka do skóry mieszanej: 
Wymieszaj łyżkę jogurtu, twarogu i kilka rozgniecionych malin. Papkę trzymaj na twarzy ok. 20 minut. Następnie spłucz letnią wodą.

5.Maseczka malinowa na wypryski:
Ubij białko kurze na sztywna pianę i dodaj kilka wcześniej rozgniecionych malin. Wszystko dokładnie wymieszaj i nałóż na twarz. Pozostaw na skórze 15 minut i spłucz letnia wodą.

Czy wiesz, że:

Picie herbatki i jedzenie świeżych owoców malin sprawia, że wzmacniają się mięśnie macicy. Wskazane jest pić i jeść maliny w trzecim trymestrze ciąży. Zaleca się również codzienne spożywanie malin osobą, które czują, że pogarsza im się wzrok lub słabnie im ostrość widzenia.


Ja wybrałam maseczkę nr 1.

wsypałam do miseczki garść malin...


rozgniotłam widelcem...

oddzieliłam białko od żółtka, zostawiając żółtko...


dodałam łyżkę miodu...

 

i całość wymieszałam na papkę, którą nałożyłam na twarz na 10 minut i GOTOWE! a efekty zadziwiające :) Spróbujcie same :)


Pozdrawiam 
Marta

4 września 2013

HandMade: drewniane klamerki Ombre :)

Dzisiaj wyszło piękne słońce czyli lato jeszcze jak dla mnie trwa co mnie bardzo uszczęśliwia bo wszędzie już trąbią, że koniec lata i idzie ponura jesień :) Zamiast nastawiać pozytywną energią i cieszyć się tym co jeszcze jest, to nie... dołują i przypominają, pamiętajcie ludzie idzie jesień. Jakby nikt o tym nie wiedział. Staram się więc od tego odciąć i cieszyć każdą chwilą, łapać małe i mniejsze chwile z dnia codziennego, które mnie ładują. Jednym z nich jest właśnie słońce, które nadaje mi rytm i sens każdego dnia oprócz oczywiście mojego kochanego P, który jest moim największym słońcem, ale chodzi mi tu o inny rodzaj energii. 

A o tą z którą budzimy się w sobie każdego ranka i jest Ona w nas bądź nie, to od niej zależy czy mamy dobry dzień czy zły, czy mamy ochotę zrobić coś w domu czy nie, wyjść na spacer, pójść na rower, zakupy itd, bądź czy mamy ochotę coś stworzyć kreatywnego. Słońce to dla mnie właśnie tą energia jeżeli rozumiecie o co mi chodzi, to podoga za oknem sprawia czy wstaję raz dwa czy się zwlekam z łóżka, nawet jeśli jest mi źle i nie ma przy mnie mojej drugiej połówki to pierwszą rzeczą jaką robię to staram się złapać pozytywną energię z otoczenia, czyli na pierwszy strzał idzie pogoda, co mnie otacza i Słońce. Puenta z tego taka, że zaczynam kumulować :)

Wracając do tematu dzisiejszego posta, żeby Wam nie zanudzać swoimi przemyśleniami bo jeżeli dotrwałyście już do tego miejsca mojego wywodu to przejdę do sedna :)

Dzisiaj pokaże Wam jak ozdobiłam drewniane klamerki takie do rozwieszania prania. Do ich wykonania wykorzystałam to co już miałam zakupione wcześniej przy malowaniu doniczek, post znajdziecie tutaj, z całych zakupów wykorzystałam tylko pędzelek i trzy farbki akrylowe : lawendową, pastelowo różową i miętową. I taki oto wyszedł efekt.








 

 
 

Co Wy na to? :)
Pozdrawiam
Marta

28 sierpnia 2013

Handmade: Jak zrobić filcowe serca na łokciach

Dzisiaj post handmade inspirowany ze strony styl.fm, tak bardzo mi się spodobał, że postanowiłam i Wam go pokazać krok po kroku :) Niestety ja nie filcuje ale może, któraś z Was to robi więc mam nadzieje, że skorzystacie.

P.s- remont balkonu nareszcie skończony, zostało mi jeszcze mycie okien i czyszczenie ram, tak więc uciekam, bo jak porządnie usiądę to już nie wstanę :) Trzymajcie się ciepło :)


Buziaki
Marta

21 sierpnia 2013

HandMade: Tablica korkowa

Bardzo przepraszam za opóźnienie ale dzisiaj od rana same niespodzianki, z mamą na zakupy umówiona byłam na 9 więc podjechałam rowerem, nie mam daleko, wsiadłyśmy w samochód i przejechałyśmy z 1km i na przejściu dla pieszych grzecznie ustąpiłam pierszeństwa pieszemu i niestety już nie mogłam ruszyć po wrzuceniu biegu, obroty były ale samochód nie jechał zadzwoniłam po P przyjechał odholował do mechanika - pierwszy raz w życiu ktoś mnie holował w między czasie zainteresowały się mną dwa radiowozy, oczywiście awaryjne i trójkąt był - Ufff. Niesamowity stres podczas jazdy żeby P nie wjechać w tył...żebyśmy My nie mieli dodatkowo auta do roboty ale dojechaliśmy cali i zdrowi. Pod mechanikiem okazało się, że to przegub i pękła ośka, dobrze, że nie tak by zblokować koło bo bysmy nigdzie nie dojechali.

Żeby było śmiesznie na zakupach w Carrefourze sprawdzali mi plecak 3 razy bo ciągle pikałam :) ale nic kupiłam ukochane wrzosy na balkon, ziemie, nawóz, chemie do domu i trochę spożywki i to wszystko rowerem wróciłam do domu dopiero o 17 - całe szczęście mój kochany przyjechał po ziemie po pracy, żebym nie musiała tego dźwigać :) dzień pełen wrażeń i ktoś by powiedział ale pech ale jestem szczęśliwa z dzisiejszego dnia, naprawdę, - uśmiechy policjantów, panów ochroniarzy, ludzi przy wrzosach jak pytali mnie jaki będzie kolor kwiatków i wszystko było tak przyjemne, że mogę zaliczyć dzień do naprawdę udanych :)

Ale do rzeczy, dzisiaj chciałam Wam pokazać co zrobiłam z naszą tablicą korkową nie jest to nic wymagającego chciałam po prostu coś zmienić :)

1. Przygotowałam wszystko co będzie mi potrzebne do pracy ... 
 

2. Przygotowałam drewno oczyszczając papierem ściernym powierzchnie...
 

3. Zabezpieczyłam taśmą malarską, żeby nie wybrudzić korka...


4. Pomalowałam jedną warstwą bo chciałam, żeby było widać słoje ...


5. I tak wygląda efekt końcowy, zajęło mi to moment a różnica jest i bardzo mi się podoba :)



6. Na koniec wyczyściłam korek tam gdzie przepuściła taśma i GOTOWE :)

Pozdrawiam Was ciepło :)
Do następnego 
Marta

14 sierpnia 2013

HandMade: Czyli jak odnowić starą glinianą doniczkę

Kilka dni temu skończyłam je robić. Dlaczego tak długo? Bo proces schnięcia całkowitego tyle u mnie trwał. Akryl wydaje się suchy po 2 dniach ale jak postawiłam doniczkę na podstawkę to się przykleiły do siebie co spowodowało oderwanie się kawałków akrylu wielkości szpilki od podstawki, musiałam malować jeszcze raz niestety. Ale to po kolei :)

1. Zaczęłam od zakupienia śnieżno - białej emalii akrylowej do drewna i metalu firmy Decoral w sklepie "remontowym" kosztowała ok 23zł za 500 ml


2. Następnie wróciłam się po lakier Vidaron bezbarwny za 7,80zł

 
3. Wyczyściłam porządnie doniczkę niestety były w takim stanie, że było widać na nich kamień - ocet tez nie pomógł jakoś się to wgryzło więc no cóż aby w ogóle się do czegoś nadały po prostu malowałam na tym i już, zależało mi na tym, żeby jeszcze trochę "po żyły" :) 

4. I całościowo machając pędzlem od góry do dołu pomalowałam jedną warstwą farby białej...


 

A potem drugą warstwę...



 



5. Następnie wycięłam z serwetki szablon róży i przykleiłam na doniczkę zwykłym klejem szkolnym w płynie, był za gęsty więc trochę rozcieńczyłam z wodą. I od środka róży przesuwając zamoczony pędzelek w kleju do zewnątrz szablonu. Odczekałam, aż wyschnie porządnie i zajęłam się lakierowaniem.








6. Najpierw kładłam doniczkę na gazecie kolorowej, która zabezpieczała teren ale jak zaczęły mi się odbijać literki na doniczce o czym nie pomyślałam, wykorzystałam więc słoiki jako podstawkę i "nabiłam" doniczkę tak żeby schła bez dotykania Ziemi.


 I oto efekt końcowy mojego szaleństwa :)) Co na to powiecie? podoba Wam się?


A to podstawka tej małej doniczki na środku :)
 

Do następnego
Marta :)