Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
22 listopada 2013
RECENZJA: Perfecta - maseczka Bankietowa
Cześć Dziewczyny
W zeszłym roku, w pracy przed świętem Bożego narodzenia rozmawiałyśmy z koleżankami, i zastanawiałyśmy się co dobrze i szybko poprawia wygląd skóry, a nie jest zabiegiem kosmetycznym.
Jaka maseczkę lub maskę zastosować, żeby był efekt wypoczętej, promiennej, zdrowo wyglądającej skóry twarzy. Żeby przed ważnym wyjściem, świętami, spotkaniem z rodziną, czuć się pięknie i świeżo.
Pomysłów było wiele ale jedna z koleżanek rzuciła hasło "maseczka bankietowa jest świetna". Dziwne, że nie dopytałam co dokładnie ma na myśli, nie specjalnie jej też szukałam ale dokładnie po roku wpadłam na "nią", maseczkę bankietową, nie wiem czy dokładnie tą miała na myśli, wahałam się bo jest przeznaczona co prawda do każdego rodzaju cery ale dopiero po 35 roku życia. Czyli jeszcze nie dla mnie. Kupiłam ją. A w zasadzie dwie sztuki.
16 listopada 2013
RECENZJA: Perfecta SPA - Zabieg regenerujący
Cześć Dziewczyny
Oprócz tego, że lubię tworzyć własne kosmetyki, gdyż wiem co w nie wkładam, to chętnie sprawdzam działanie kosmetyków producentów tworzących kosmetyki na masę, nie wierzę zbytnio w ich działanie. Ostatnimi czasy mój wybór padł na Perfecta od Dax Cosmetics.
Oprócz tego, że lubię tworzyć własne kosmetyki, gdyż wiem co w nie wkładam, to chętnie sprawdzam działanie kosmetyków producentów tworzących kosmetyki na masę, nie wierzę zbytnio w ich działanie. Ostatnimi czasy mój wybór padł na Perfecta od Dax Cosmetics.
A dzisiaj napisze co nie co, o tym domowym manicure:)
Opakowanie zawiera dwie połączone ze sobą saszetki (2x 6ml) Maska - serum do rak i szafirowy peeling, zwróćcie na to uwagę bo
25 października 2013
Recenzja: Olej z pestek moreli - Cudo nad cudami:)
Podczas pielęgnacji swojej skóry twarzy w zwyczaju miałam już nakładanie na noc oleju arganowego. Szukałam więc tym razem czegoś na dzień, czegoś co mnie nie zapcha, moja skóra nie będzie się świecić, jak nie powiem już co, będzie mnie nawilżać i zapobiegać powstawaniu wyprysków. Nie przypuszczałam, że w ogóle, coś takiego znajdę co będzie miało te wszystkie zalety.
Przeczytałam
gdzieś, w internecie, że olej z pestek moreli jest bardzo delikatny dla skóry,
nie zapycha, nawilża, polepsza jej koloryt, opóźnia procesy starzenia się skóry,
wykazuję działanie odbudowujące - delikatnie usuwa przebarwienia na skórze i co
ciekawe idealnie nadaję się pod makijaż rano. Brzmiało wręcz idealnie.
Cudownie się
złożyło, że kilka miesięcy temu kupiłam
13 września 2013
Recenzja: L'biotica BIOVAX Intensywnie regenerująca maska do włosów słabych
Dzisiaj kilka słów o masce do włosów L'biotica BIOVAX Intensywnie regenerującej masce do włosów słabych, ze skłonnością do wypadania.
Od producenta:
Biovax to intensywnie regenerująca maseczka opracowana przez specjalistów w celu zaagwarantowania Twoim słabym i skłonnym do wypadania włosom jak najlepszej kondycji.
Unikalną cechą intensywnie regenerującej maseczki Biovax jest woskowa konsystencja oraz bogata w substancje odżywcze receptura.
Biovax to wyjątkowe połączenie Zdrowia, Bezpieczeństwa i Profesjonalnej Pielęgnacji w jednym preparacie. Naturalne składniki (ekstrakty i oleje) oraz brak substancji drażniących umożliwiają dogłębną regenerację i ochronę włosów.
Aż 87% kobiet było bardzo zadowolonych z uzyskanych efektów po 4 tygodniowej kuracji.
Biovax to gwarancja ZDROWYCH WŁOSÓW!
Dzięki naturalnym olejom i ekstraktom:
- 100% sok z liści Aloe Vera intensywnie odżywia cebulki, chroniąc włosy przed nadmiernym wypadaniem. Wpływa korzystnie na rozdwojone końcówki oraz skutecznie zmniejsza łamliwość włosów.
- Kompozycja oleju ze słodkich migdałów oraz miodu silnie nawilża, zmiękcza i odżywia włosy, nadając im piękny połysk.
- 100% ekstrakt z Henny ułatwia aktywnym składnikom wnikanie do wnętrza włosa i jego cebulki.
nie zawiera substancji drażniących:
- bez PARABENÓW
- bez SLS (Sodium Lauryl Sulfate)
- bez SLES (Sodium Laureth Sulfate)
- bez GLIKOLU PROPYLENOWEGO
- Mocne, zdrowe włosy
- Mniejsza skłonność do wypadania
- Intensywnie odżywione, nawilżone i zregenerowane włosy
- Naturalny, piękny połysk
Moja opinia: 5/5
Konsystencja jest dość gęsta, dzięki temu łatwo się wyciąga maseczkę z pojemnika (250ml), jest bardzo wydajna bo nie wiele trzeba żeby poczuć, że jest już na całych włosach. Ślicznie pchanie ale ciężko mi stwierdzić konkretnie czym, mimo wszystko zapach bardzo przyjemny, utrzymujący się długo na włosach. Maseczkę zmywa się po 15 minutach ale na dobrą sprawę jak nie mamy czasu i nałożymy ją nawet na 5 minut to są efekty, włosy są jedwabiście miękkie, gładkie i dobrze się układają. Łatwo się spłukuję. Rozczesywanie włosów po tej masce to pryszcz, po dłuższym stosowaniu ewidentnie mniej wypada włosów. Włosy stają się odżywione, nawilżone, sprężyste i bardziej mi się kręcą, producent zaleca stosować maskę co 3-5 dni i myślę, że to zdecydowanie wystarczy.
REWELACJA, na pewno do niej będę wracać. Dodatkowo do opakowania dołączono serum wzmacniające z witaminą A i E oraz czepek. Jednorazowe działanie serum raczej nic nie zmieniło, za to czepka używam cały czas do podtrzymania stałej temperatury podczas zabiegu :)
Korzystałyście z tej maski? Macie podobne doświadczenia? Czy raczej, nie jesteście zadowolone?
Marta
6 września 2013
Recenzja: Bourjois - Pastel Joues blush - Rose coup de Foudre nr 16
Dzisiaj recenzja różu Bourjois - myślę, że smiało można go nazwać kultowym.
Od producenta:
Wypiekana tekstura różu podczas aplikacji zamienia się w lekki puder, łatwy w nałożeniu i idealnie wtapiający się w skórę. Jedno pociągnięcie pędzelka uwalnia zniewalający aromat różany. Szeroka paleta kolorów pozwoli Ci znaleźć odpowiedni odcień na dzień, na wieczór, na lato czy na zimę. Wbudowane lusterko i pędzelek ułatwiają małe poprawki.
Skład:
Skład: Talc, Corn Starch, Bentonite, Aluminum Hydroxide, Methylparaben,
Fragrance. [+/- may contain: Carmine, D&C Red #6, D&C Red #6
Barium Lake, D&C Red #7 Calcium Lake, D&C Red #27 Aluminum Lake,
D&C Red #34 Calcium Lake, FD&C Yellow #5 Aluminum Lake,
FD&C Yellow #6 Aluminum Lake, Iron Oxides, Mica, Titanium Dioxide,
Ultramarines].
Cena: ok. 50zł / 2,5g
Moja opinia różu nr 16:
Jest bardzo wydajny, używam go od kwietnia 2013, trwały - aplikuje go z rana podczas makijażu i mam go na sobie cały dzień, lubię go za to, że wygląda na skórze bardzo naturalnie i lekko, łatwo się stopniuje i ciężko przesadzić z odcieniem, ładnie pachnie mam wrażenie, że ciasteczkami, ma zgrabne małe opakowanie dzięki temu mogę go wszędzie zmieścić i zawsze ze sobą zabrać, producent zapewnia duży wybór kolorów przez co łatwiej dopasować coś odpowiedniego dla siebie, no i zgrzeszyła bym gdybym zapomniała napisać, że opakowanie posiada lustereczko, malusie i może niewidać całej twarzy ale ułatwia aplikacje wtedy kiedy nie mamy możliwości zerknąc w lustro stacjonarne :) Nie zapycha - robiąc wiele km rowerem bezproblemowo się sprawdza przy mojej skłonnej do wyprysków cerze.
Pozdrawiam
Marta
26 sierpnia 2013
Recenzja: Orginal Source Raspberry & Vanilla Milk Shower
Witam Was kochane:)
Dzisiaj recenzja żelu pod prysznic Orginal Source Raspberry & Vanilla Milk Shower, który nie zawiera rutyny i ślicznie pachnie malinowo- waniliowo. I chyba tylko tyle ale zacznę od początku.
Producent zapewnia nawilżenie i zniewalający zapach soczystych malin połączonych ze słodyczą wanilii.
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Choride, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Parfum, Rubus Idaeus (Raspberry) Fruit Extract, Vanilla Planifolia (Vanilla) Fruit Extract, Polyquantemium-7, Tetrasodium Glutamate Diactate, sodium Benzoate, Lactic Acid, Styrene/Acrylates Copolymer, Benzotrizolyl Dodecyl p-Cresol, Cl 16035, Cl17200.
Opakowanie:
Fajna wygodna, przezroczysta tubka, opakowanie zawiera 250 ml produktu, łatwo się otwiera i wygodnie aplikuje.
Moja opinia:
Konstystencja gęsta, koloru mleczno różowego, dobrze się pieni, niewiele produktu wystarcza, żeby się umyć, trochę cieżko go spłukać. Za to prześlicznie pachnie malinami i wanilią ale jak dla mnie tylko tyle, ten żel nie nawilża mojej skóry a dodatkowo po kilku użyciach tego żelu swędzi mnie skóra na tyle, że przestałam tego używać i niestety zużyje do czegoś innego albo wyrzuce. I szczerze nie skuszę się na zakup tego żelu ponownie.
Podoba mi się, że producent zachęca do recyklingu :)
Posiadam jeszcze tej samej marki dwa płyny do kąpieli, aż mnie ciekawi czy po nich też będę odczuwać swędzenie, zobacze i napiszę :)
Buziaki
Marta
16 sierpnia 2013
Recenzja: Sally Hansen Powerful Acrylic Gel
Dzisiaj o kosmetyku, który świetnie pielęgnuje paznokcie, sprawia, że się ładnie błyszcza, staja się mniej łamliwe i jest to mój "must have". Przez długi okres czasu nosiłam żelowe paznokcie. Nigdy nie narzekałam na swoje paznokcie pod względem wizualnym ale miałam problem z tym, że jak osiągały długość, która mi odpowiadała jeden z nich pękał przy samej granicy części żywej z martwą i musiałam ciąć wszystkie bo nie podoba mi się każdy paznokieć jest innej długości. Po zdjęciu żeli paznokcie były miękkie i "pocharatane" I tak znalazłam Powerful Acrylic Gel w Superpharm i zaczełam regeneracje :)
Opis producenta:
Preparat jest do kruchych, delikatnych, pękających i łamiących się paznokci. Opatentowana formuła natychmiast zapewnia trwałą, przeźroczystą, gładką i błyszczącą powłokę. Paznokcie stają się piękne, błyszczące i zdrowe.
Skład:
Skład:
Ethyl Acetate, Acrylates Copolymer, Butyl Acetate,
Nitrocellulose, Butylphthalimide, Isopropylphthalimide, Isopropyl
Alcohol, Camphor, Benzophenone-1, Violet 2.
Czytałam trochę opinii innych dziewczyn na temat tego produktu i muszę powiedzieć, że opinie są podzielone, jedne narzekają na pęcherzyki, które powstają po pomalowaniu paznokci i mi też się to zdażyło kilka razy jak położyłam za dużo lakieru, więc moim zdaniem to wina aplikacji, drugie, że odchodzi płatami z paznokcia po wyschnięciu jak dla mnie to również problem tego, że za dużo zostało zaaplikowane na paznokieć bo preparat jest dość gęsty. Aplikacji po prostu trzeba się cierpliwie nauczyć i nakładać z umiarem. Więcej nie znaczy lepiej w tym wypadku. Jedna cienka warstwa i paznokcie są twarde, lśniące i wyglądają naprawdę świetnie. Czasami korzystam z niego jako podkład pod kolorowy lakier ale tego również używam z rozwagą i spokojnie czekam, aż wyschnie wtedy kolor utrzymuje się trochę dłużej niż jeden dzień bo bez niego wystarczy jedno zmywanie naczyń i wygłądają tak, że odechciewa mi się ich malować kolorem w ogóle.
Acrylic Gel schnie naprawdę szybko to dla mnie jest wielkim plusem bo nie mam cierpliwości do czekania po kilkanaście minut bo oczy znajdują już coś do zrobienia i nie lubię jak blokują mnie nie wyschnięte paznokcie. A nawet zdarza się, że wtedy jak na złość zaczyna mnie coś swędzieć albo muszę skorzystać z toalety :) i robi się to frustrujące, że muszę wybierać między przemęczenie z dolegliwością albo malować paznokcie od nowa gdzie w większości przypadków nie mam na czasu :)
A o samym działaniu Acrylic Gelu mogę powiedzieć tyle, że nie niszczy paznokci ani nie osłabia struktury paznokcia, a wręcz dba o niego, po zmyciu lakieru zmywaczem nie widać nic niepokojącego na płytce. Preparat kosztuje ok 29 zł mi udało się kupić w promocji za 9,90 zł i jak dla mnie warto bo buteleczka jest dość wydajna (13ml), gdyż kupiłam go na początku czerwca, maluję nim paznokcie co 5 dni bo widać już odpryski ale przy częstym zmywaniu naczyń i pracach domowych i tak uważam, że daje radę.
A tak wyglądają paznokcie przed:
i po pomalowaniu:
Do następnego
Marta
9 sierpnia 2013
Recenzja: MaXfactor - Creme PUFF
Witam Was kochane w ten piękny słoneczny dzień :)
Dzisiaj przyszedł czas na mój nowy zakup MaXfactor - Creme PUFF - puder prasowany nr 05 TRANSLUCENT - transparentny. Wcześniej używałam Loreal matt i byłam z niego bardzo zadowolona ale cieżko było mi ostatnio trafić na promocje a bez niej kosztuje ok 55 zł. I tak padło na cos nowego :)
Kosztował mnie w promocji w rossamanie 31 zł 21g, wybrałam kolor transparentny bo producent zapewnił, że dopasowuje sie do koloru cery i tak jest rzeczywiście a na lato jak dla mnie idealny, gdyż mam opalona skórę i jeżeli nie zużyje go do końca lata to nie będe musiała kupować innego odcienia. Mam tłustą skórę, więc okropnie się swiecę i puder daje radę na wiele godzin, w ciągu dnia wykonuję jedną poprawkę jesli trzeba :) Do opakowania dołączona jest gabeczka, która dobrze aplikuje puder (nie zostawia smug). Na początku korzystałam z pędzelka ale mam wrażenie, że przez to więcej sie go marnuje przez co szybciej się zuzywa. Poleciłam go siostrze, Ona posiada bardziej suchą skórę i może wypowiedzieć się w kwestii jak na nią działa :)
Opis producenta ze strony MaXfactor :
Crème Puff Powder to uniwersalny puder w kompakcie na każdą okazję.
- Niesamowite cząsteczki odbijające światło dają miękki, subtelny blask
- Użyj oddzielnie z kremem nawilżającym lub na podkład
- Udowodniona kompatybliność ze skórą odpowiedni dla każdego rodzaju skóry
Do następnego
Marta
6 sierpnia 2013
"Testuje z Maliną" - Eveline ExtraSoft bioOlejek Arganowy
Dzisiaj niestety ostatni produkt w ramach akcji testuje z Maliną. Na samym końcu pozostał Luksusowy balsam odżywczo - energizujący ExtraSoft z bioOlejkiem Arganowym.
Opis producenta (opakowanie):
Luksusowy balsam odżywczo - energizujący łączy zmysłową przyjemność stosowania ze skutecznością działania. Doskonale dobrana kompozycja cennych składników aktywnych błyskawicznie przywraca skórze jędrność i elastyczność. Formuła wzbogacona o olejek arganowy i kwas hialuronowy, w połączeniu ze szwajcarską recepturą, intensywnie odżywia i na długo nawilża skórę. Działanie balsamu utrzymuje się przez 24h. Po zastosowaniu skóra staje się wyraźnie gładsza i bardziej miękka.
Składniki aktywne zawarte w balsamie:
bioOlejek arganowy nazywany płynnym złotem, pobudza naturalna odnowę komórek i jest prawdziwym "eliksirem młodości". Działa łagodząco i pomaga odbudować hydrolipidową barierę naskórka.
bioKwas hialuronowy intensywnie nawilża skórę, przywraca jej jędrność i elastyczność.
bioŻeń-szeń regeneruje, odmładza i dodaje skórze niezbędnej energii.
Algi laminaria wzmacniają strukturę skóry, rewitalizują i nawilżają.
Kompleks witamin A+E+F poprawia jędrność i elastyczność.
D-pantenol + alantoina działa łagodząco i kojąco.
INCI:
Jak widać na samym początku składu:
mocznik, olej sojowy, olej arganowy, masło Shea, kwas hialuronowy, algi laminaria, pantenol i alantoina - naturalny skład odczuwa się na skórze :)
Cena: ok 15 zł/350ml
Opakowanie: Białe z pompką co bardzo ułatwia aplikacje balsamu, kilka kliknięć i gotowe.(1 pkt/1).
Konsystencja/kolor: kolor biały bądź mleczny, gęsty (idealnie się go rozprowadza po ciele) . (1
pkt/1).
Zapach:
Bardzo przyjemny, energizujący, rześki ślicznie pachnie owocowo i przyciąga do stosowania. (1
pkt/1).
Pojemność: Opakowanie zawiera 350ml, Starcza na długo jest bardzo wydajny (1 pkt/1).
Działanie: Szybko się wchłania, skóra jest gładsza i bardziej elastyczna. Sprawdził się łagodząco po kąpielach słonecznych. Warty swojej ceny i ważne jest to, że nawilżenie utrzymuje się cały dzień. (1 pkt/1)
2 sierpnia 2013
Recenzja: Olejowanie włosów - AMLA GOLD do włosów ciemnych
Stosuje ja od nie dawna a już zrobiła na mnie nie małe wrażenie, stosowałam już wcześniej olej kokosowy, lub mieszałam kilka olei, podgrzewałam i stosowałam na końcówki. Zainteresowało mnie olejowanie włosów, gdyż zaczeło ich wypadać więcej niż powinno. W czasie przeglądania blogów o zdrowiu, naturalnej kosmetykce i pielęgnacji ciała trafiłam na wiele blogów dotyczących olejowania włosów. U mnie nie można tego jeszcze nazwać długofalowa kuracją ponieważ stosuje ten specyfik od nie dawna i tylko wtedy kiedy czuję, że moje włosy tego potrzebują. Najczęściej sięgam po nią wtedy kiedy długo i często przebywam na słońcu (stosowałam ok 5 raz). Zapach? hmm.. nie każdemu może odpowiadać, mi kojarzy się ze sklepem indyjskim :)
Wygląd włosów zdecydowanie się poprawił. Włosy są nawilżone, lekkie, nie są tłuste u nasady, lśnią, lepiej skręcają się moje fale. Dodatkowo wspomagam sie witaminami A+E oraz Silica.
Amla oparta jest na bazie parafiny wzbogacona olejem rzepakowym i palmowym oraz wyciągiem z owoców amli (agrestu indyjskiego). Działa również przeciwzapalnie, przeciw łupieżowo, zapobiega wypadaniu włosów(co dla mnie było bardzo ważne podczas dokonywania wyboru).
Jak stosuję:
Nalewam z buteleczki trochę na dłoń (ok 1-2 łyzki) i wcieram we włosy, nakładam tyle aż widzę, że całe włosy są nią pokryte, skręcam w koka i odczekuję godzinę. Czytałam, że dziewczyny zostawiają olej na głowie na cała noc ale mi nie za bardzo odpowiada tłusta poduszka albo spanie w czepku lub z innym dziwactwem na głowie. Po godzinie spłukuje wodą, nakładam szampon i myję głowę. Nie suszę suszarką tylko odczekuje aż same wyschną.
Efekt jest zadowalający jak długo się nie stosuję efekt znika ale dostarczam co jakiś czas włosom oleju i mnie zadowala zważywszy na to, że żaden kosmetyk nie działa długofalowo bez regularnego stosowania.
do następnego
Marta
Wygląd włosów zdecydowanie się poprawił. Włosy są nawilżone, lekkie, nie są tłuste u nasady, lśnią, lepiej skręcają się moje fale. Dodatkowo wspomagam sie witaminami A+E oraz Silica.
Amla oparta jest na bazie parafiny wzbogacona olejem rzepakowym i palmowym oraz wyciągiem z owoców amli (agrestu indyjskiego). Działa również przeciwzapalnie, przeciw łupieżowo, zapobiega wypadaniu włosów(co dla mnie było bardzo ważne podczas dokonywania wyboru).
Jak stosuję:
Nalewam z buteleczki trochę na dłoń (ok 1-2 łyzki) i wcieram we włosy, nakładam tyle aż widzę, że całe włosy są nią pokryte, skręcam w koka i odczekuję godzinę. Czytałam, że dziewczyny zostawiają olej na głowie na cała noc ale mi nie za bardzo odpowiada tłusta poduszka albo spanie w czepku lub z innym dziwactwem na głowie. Po godzinie spłukuje wodą, nakładam szampon i myję głowę. Nie suszę suszarką tylko odczekuje aż same wyschną.
Efekt jest zadowalający jak długo się nie stosuję efekt znika ale dostarczam co jakiś czas włosom oleju i mnie zadowala zważywszy na to, że żaden kosmetyk nie działa długofalowo bez regularnego stosowania.
do następnego
Marta
1 sierpnia 2013
"Testuje z Maliną" - Eveline bioHYALURON 4D - Kremowy balsam do ciała
A w ramach wspołpracy z "malinowym klubem" dzisiaj recenzja balsamu do ciała Eveline bioHYALURON 4D, który miałam przyjemność testować. Z mojej strony podziękowania dla Maliny za danie mi takiej możliwości :)
A więc do dzieła! :)
Opis producenta (opakowanie):
Kremowy baslam do ciała SOS INTENSYWNA REGENERACJA, z innowacyjnym kompleksem bioHyaluron Plus Complex, został opracowany specjalnie z myslą o codziennej pielęgnacji bardzo suchej, szorstkiej i wrazliwej skóry,wymagającej głębokiej regeneracji i odzywienia. Unikalna formuła bogata w zaawansowane składniki aktywne, skutecznie stymuluje procesy odnowy komórek oraz dostarcza skórze niezbędnych lipidów, wyrażnie ujędrniając, zmiękczając i wygładzając. Skóra staje sie aksamitnie gładka, spreżysta i miekka w dotyku. Kremowa konstystencja sprawia, że balsam nie obciąża skóry i nie pozostawia tłustej warstwy. Przyjemny, delikatny zapach zapewnia uczucie świeżości i komfortu.
Składniki aktywne zawarte w balsamie:
bioHyaluron Plus Complex - podwójna moc nawilżenia. Połączono biokwas hialuronowy oraz 5%UREA w jednej formule co powoduje, że intensywnie nawilża i chroni naskórek przed wysuszeniem.
Oligoceane - minerały wód termalnych północnej Bretanii, działają nawilżająco, wygładzająco, przywracając skórze miekkość i elastyczność.
bioOlejek Macadamia - działa silnie regenerująco i odżywczo na skóre, opóźnia procesy starzenia oraz utrzymuje skórę w dobrej kondycji.
Kompleks witamin (A, E, F) - poprawia elastyczność i miękkość naskórka.
Potwierdzona skuteczność : (test samooceny przeprowadzony w grupie 40 kobiet)
- skóra odbudowana (zmniejszenie szorstkości)
- skóra intensywnie wygładzona
- skóra głęboko nawilżona
Producent bogato wyposażył balsam w składniki, gdyż to co dobre znajduje się na początku składu czyli: UREA, olej macadamia, kwas HA, Panthenol, masło shea, Laminaria Hyperborea Extrakct ( czyli: Alga z
mórz północnych. Bogate źródło makro- i mikroelementów, witamin,
aminokwasów i węglowodanów. Zawiera proteiny i minerały, dzięki czemu
działa jak naturalny nawilżacz, rewitalizuje, odżywia, napina i
stymuluje skórę. Ekstrakt z tej algi jest źródłem kwasu alginowego i
mannitolu o właściwościach bakteriostatycznych i nawilżających. Posiada
właściwości regenerujące)Za takie pięniądze warto go kupić.
Cena: ok 15 zł/350ml
Moja opinia:
Opakowanie: Jak dla mnie rewalacja, białe z pompką co bardzo ułatwia aplikacje balsamu, kilka kliknięć i gotowe, szczególnie przydatne kiedy nakładasz na swojego mężczyzne :)(1 pkt/1).
Konsystencja/kolor: kolor biały bądź mleczny, gęsty (idealnie się go rozprowadza po ciele) . (1
pkt/1).
Zapach: Bardzo przyjemny i delikatny, ciężko stwierdzić do czego podobny ale mam wrażenie, że trochę do męskiej gamy produktów (mi odpowiada) (1
pkt/1).
Pojemność: Opakowanie zawiera 350ml, Starcza na długo jest bardzo wydajny (1 pkt/1).
Działanie: jak dla mnie? gdzie nie stosuje balsamów tylko raczej masła to muszę powiedzieć, że jeden z lepszych jakie używałam, skóra jest nawilżona przez cały dzień aż do nastepnej aplikacji, gładka i elastyczna.(1 pkt/1)
Podsumowanie: Po aplikacji jest lekko lepki, zostawia na ciele delikatny film ale nie zatyka skóry, jeżdze po nim na rowerze i skóra swobodnie oddycha. Po chwili balsam wsiąka w skóre i znika "dziwne" uczucie lepkości :)
Ocena: 5 pkt/5
30 czerwca 2013
"Testuje z Maliną" - Eveline Slim Extreme 4D - Złote serum wyszczuplająco modelujące
Drugim kosmetykiem jest Eveline Slim Extreme 4D - Złote serum wyszczuplająco - modelujące.
Opis producenta (opakowanie):
Przełom w wyszczuplaniu i modelowaniu sylwetki 24- karatowe ZŁOTO, działając w synergii z bogatym w kwas hialuronowy bioHyaluron Slim Complex i ekstraktem z miłorzębu japońskiego skutecznie stymuluje mikrokrążenie w tkance podskórnej, usuwa gromadzące się w komórkach toksyny, w rezultacie zauważalnie redukując cellulit. Złote serum pozostawia na skórze delikatny film, tworząc niewidzialny gorset rozświetlający i wygładzający ciało - subtelnie mieniący się złotymi drobinkami. Kompleks Lipocell - Slim wykazuje silne działanie wyszczuplające i modelujące sylwetkę. Napina skórę, zwiększa jej odporność na rozciąganie i pomaga utrzymać optymalna elastyczność (np. przy zmianach wagi ciała). Roślinne komórki macierzyste - PhytoCellTec, aktywizują osłabione i uśpione komórki macierzyste w skórze, przez co stymulują jej regenerację. Pozwala to w naturalny sposób zwalczać cellulit. Olejek arganowy skutecznie redukuje nawet zaawansowany cellulit oraz wyraźnie zmniejsza widoczność rozstępów. Mleczko roślinne Chufa Milk EC, algi laminaria oraz kompleks witamin A, E, F głęboko odżywiają, nawilżają i rewitalizują.
Potwierdzona skuteczność : (test samooceny przeprowadzony na wybranej grupie kobiet przez okres 4 tygodni)
- wyraźne zmniejszenie cellulitu
- ujędrniona i aksamitnie gładka skóra
- wygładzenie nierówności skóry
Reasumując - Efekt 4D Wyszczuplenie i modelowanie sylwetki w czterech wymiarach:
- zwalcza zaawansowany cellulit
- redukuje tkankę tłuszczową
- modeluje i wyszczupla sylwetkę
- działa do 48h
INCI:
Aqua, Butylene Glycol, Centella Asiatica Leaf Extract, Glycerin, Alcohol, Argania Spinosa Kernel Oil, Sodium Polycrylate, Paraffinum Liquidum, Trideceth-6, Hyaluronic Acid, Caffeine, Cypreus Esculentus Tuber Extract, Xanthan Gum, Cetearyl Alkohol, Sodium Salicylate, Lecithin, Silica, Laminaria Hyperborea Extract, Propylene Glycol, Ginko Biloba Leaf Extract, Betaine, Gold, Menthol, Polysilicone-11, Laureth-12, Malus Domestica Fruit Cell Culture Extract, Polysorbate Hydantion, Methylchloroisothiasolinone, Methylisothiasolinon, Parfum, Mica, Cl 77491, Cl 77492.
Cena: nieznana/200ml + 50ml GRATIS
Moja opinia:
Opakowanie: Tuba z miękkiego, matowego i złotego plastiku,zakończona klaką typu 'klik'. Szata graficzna estetyczna i przyciąga uwagę. (1 pkt/1).
Konsystencja/kolor: w formie lotionu (idealnie się go rozprowadza po ciele) z drobinkami złota, kolor mleczny. (1
pkt/1).
Zapach: Bardzo przyjemny i świeży, pachnie
ślicznie owocowo - prawdopodonie guaraną oraz czuć mentol niestety szybko się ulatnia (0,5
pkt/1).
Pojemność/wydajność: Opakowanie zawiera 200ml + 50 ml GRATIS,
Producent informuje nas, że pierwsze rezultaty widoczne są po ok 3-4 tygodniach regularnego stosowania, posiadam jeszcze ponad
połowę opakowania po 2 tygodniach używania. (1 pkt/1).
Działanie (4,5 pkt/6):
- + po naniesieniu na skórę nie spływa i bardzo szybko się wchłania
- + pozostawia na skórze delikatny film
- + w miejscu aplikacji kosmetyku pozostawia delikatnie mieniące się drobinki złota ( Jupiii :D )
- - uczucie chłodu jak dla mnie nie do zniesienia zdecydowanie mnie to odpycha od powtórnej aplikacji, czasami jest dość przyjemny delikatny chłód a czasami taki, że ma się wrażenie, że wypala Ci skórę i nie wiesz co masz ze sobą zrobić
- + bogaty w składniki aktywne, które są dość wysoko w składzie
- +/- widoczne efekty redukcji cellulitu producent zapewnia po 3-4 tygodniach niestety jeszcze ich nie widzę i trochę wątpie, że je zobacze ale kosmetyk stosuje dopiero od ok 2 tygodni wiec nic nie wiadomo.
- + po aplikacji samego serum czuć nawilżenie i gładkość skóry
- + skóra jest bardziej elastyczna i napięta
Podsumowanie: Sam kosmetyk jest bardzo dobry i wydajny, stan skóry zdecydowanie się poprawił w partiach pośladków i ud, skóra jest widocznie napięta, świetlista, nawilżona i elastyczna. Nie za bardzo odpowiada mi to, że tak intensywnie chłodzi może zależy to od ilości nakładanego kosmetyku. Mimo to ciężko będzie mi się na niego skusić w sklepie, ale jeszcze przede mną pół opakowania do wykorzystania i cos czuję, że to będzie ciężka walka :)
Czy kupię ponownie? ZASTANOWIE SIĘ
Ocena: 8,0 pkt/10
29 czerwca 2013
"Testuje z Maliną" - Eveline Slim Extreme 4D - Złoty peeling - masaż drenujący z kofeiną
Dzisiejsza recenzja dotyczy pierwszego z czterech kosmetyków, które otrzymałam z "Malinowego Klubu" do testowania a jest to Złoty peeling- masaż drenujący z kofeina antycellulitowy - Eveline.
Opis producenta (opakowanie):
To innowacyjny produkt wyszczuplający zainspirowany najnowszymi osiągnięciami światowej kosmetologii i medycyny estetycznej. Peeling-masaż skutecznie złuszcza martwy naskórek, przywracając skórze blask i świeżość.
Czyste 24 - karatowe ZŁOTO, działając w synergii z bogatym w kwas hialuronowy bioHyaluron Slim Complex, guaraną i kofeiną, skutecznie stymuluje mikrokrążenie w tkance podskórnej, usuwa gromadzące się w komórkach toksyny, w rezultacie zauważalnie redukując cellulit.
Innowacyjny kompleks Lipomoist 2013 zawierający ekstrakt z alg, bogaty w peptydy, mikroelementy oraz witaminy, tworzy na powierzchni skóry mikrosiateczkę zapobiegającą parowaniu wody z naskórka. Nawilża, wygładza, ujędrnia oraz zwiększa przenikanie składników aktywnych w głąb skóry, intesyfikując efekt wyszczuplający. D-pantenol koi i łagodzi podrażnienia.
Reasumując - Efekt 4D Wyszczuplenie i modelowanie sylwetki w czterech wymiarach:
- nawilża i wygładza
- rewitalizuje
- napina i ujędrnia
- działa do 48h
INCI: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Polyethylene, Cocamidopropyl Betaine, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Cocamide DEA, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Caffeine, Glycerin, Butylene Glycol, Paullinia Cupana Seed Extract, Centella Asiatica Leaf Extract, Urea, Poliquaternium-7, Hyaluronic Acid, Gold, Xanthan Gum, Carrageenan( Chondrus Crispus), Glucose, Panthenol, Allantoin, Methylchloroisothiasolinone, Methylisothiasolinon, Parfum, Mica, Cl 77491, Cl 77492.
Cena: nieznana/200ml + 50ml GRATIS
Moja opinia:
Opakowanie: Tuba z miękkiego, lekko matowego plastiku,zakończona klaką typu 'klik'. Szata graficzna podoba mi się z całą pewnością łatwo znaleźć ten kosmetyk na półce sklepowej. (1 pkt/1).
Konsystencja/kolor: gęsty (idealnie się go rozprowadza po ciele) z drobinkami złota, kolor przezroczysty żel z mlecznym peelingiem . (1
pkt/1).
Zapach: Producent nic nie wspomina o zapachu jaki powinien mieć produkt ale mogę zapewnić, że jest bardzo przyjemny i świeży, pachnie ślicznie owocowo - prawopodonie guaraną (1 pkt/1).
Pojemność/wydajność: Opakowanie zawiera 200ml + 50 ml GRATIS, Producent zaleca stosować 1-3 razy w tygodniu, posiadam jeszcze ponad połowę opakowania. (1 pkt/1).
Działanie (4,5
pkt/6):
- + po naniesieniu na wilgotną skórę dobrze się rozprowadza
- + bardzo dobrze usuwa martwy naskórek
- + skóra po zastosowaniu jest gładka i czuć nawilżenie
- + skóra wygląda świeżo i faktycznie jest jędrniejsza od pierwszego zastosowania efekt utrzymuje się do 48h na 3 dzień ponownie stosowałam peeling.
- + peeling jest drobny i delikatny porównywalny do peelingu enzymatycznego więc osoby z wrażliwą skórą i skłonną do alergii spokojnie mogą używać
- +/- kofeina, guarana, D-pantenol w połowie lub na końcu składu
- - SLS
Podsumowanie: Peeling nie spływa i dobrze się rozprowadza na skórze, jest dość drobny więc tylko delikatnie podrażnia skórę czego po spłukaniu nie widać. Skóra staje się przyjemnie gładka i efekt utrzymuje się do 48h tak jak zapewnia producent. Drobinki złota, które są zawarte w peelingu niestety nie pozostają na skórze a szkoda są dość delikatne więc efekt był by spektakularny na lato kiedy mamy opalone ciała. Dodatkowo nie zawiera szkodliwych substancji konserwujących - Parabenów z czego osobiście jestem zadowolona. Jest oznaczony znaczkiem nie testowane na zwierzętach - za co plus. Przetestowany przez moja mamę, która posiada już trochę inny stan skóry niż mój zważywszy na wiek i jest nim zachwycona. Udało mi się również namówić mojego P do zastosowania na uda oraz pośladki i jego opinia była zaskakująco pozytywna potwierdza to fakt, że również poczuł nawilżenie i gładką skórę.
Czy kupię ponownie? TAK
Ocena: 8,5 pkt/10
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































